Ewa Zawadzka – Na krawędzi światła w Warszawie

Galeria Xanadu zaprasza na wystawę indywidualną malarstwa prof. Ewy Zawadzkiej zatytułowaną "Na krawędzi światła". Wernisaż odbędzie się we wtorek 16 maja 2017 r. w godz. 18:00-21:00 w siedzibie Xanadu na ul. Hożej 51 w Warszawie.

Najciekawsze są pytania bez odpowiedzi
Cisza – to jej materię rozważa w swoich obrazach Ewa Zawadzka. Zaduma i skupienie, uważna kontemplacja. Balansowanie między fragmentami rzeczywistości a abstrakcją. Poszukiwanie światła, niemal zawsze zwycięskie. Malarstwo artystki to struktury i architektury, prześwity i załamania tworzone w jej własnej, autorskiej technice, która rozpoznawalna jest na pierwszy rzut oka i automatycznie identyfikuje obrazy z Zawadzką.
Nie pytamy kobiet o wiek. Niespecjalnie wypada też o nim pisać. Powiedzmy tylko, że prof. Ewa Zawadzka zajmuje się sztuką długo, bardzo długo. Jej twórczość ewoluowała od grafiki, poprzez malarstwo, aż do fotografii, która jest zapisem pewnych rzeźbiarskich działań performatywnych w krajobrazie naturalnym i industrialnym.

W niedawnej rozmowie artystka przyznała, że ma ochotę na absolutną woltę w twórczości, na nowy rozdział. Ponieważ jej kompozycje są silne, strukturalne, może nawet męskie, to teraz chciałaby zacząć cykl prac zupełnie inny w charakterze – delikatny, zniuansowany, oparty może na laserunku, a może akwareli – jeszcze nie jest pewna do końca, jeszcze szuka, trochę się waha. Znając jednak Zawadzką wiem, że to zrobi, że po raz kolejny odwróci swoją twórczość o 180 stopni i znowu powstaną rzeczy ogromnie ciekawe i frapujące. Czy po tylu latach konsekwentnego malowania jest to możliwe? Zapewne nie w przypadku każdego artysty, bo to wymaga odwagi. Ewie Zawadzkiej odwagi nie brakuje.
Na razie jednak otrzymujemy kolejną wystawę artystki, na której znajdziemy malarstwo i fotografię dobrze znaną. Prace z cyklu „Materia ciszy” wystawiane były wielokrotnie w najlepszych polskich oraz zagranicznych galeriach i muzeach. Stanowią też część ważnych publicznych i prywatnych kolekcji. Budując tę wystawę wiedziałam, że poczuję się oczarowana pięknem i rytmem kompozycji artystki. Wiedziałam też, że te doznania staną się udziałem każdego, kto przyjdzie wystawę zobaczyć. Zastanawiałam się jednak, czy tak dobrze znane mi malarstwo ma moc zaskakiwania. Przeczuwałam, że tak, bo widziałam kilka wystaw prof. Zawadzkiej i każda była inna, każda uwodziła mnie odmiennie. I nie była to tylko kwestia osadzenia prac w innym kontekście i w innym oświetleniu.

Kluczem do percepcji twórczości Ewy jest tajemnica, która ujawnia się wraz z każdorazową kontemplacją jej malarstwa. Trywialnie można powiedzieć, że malowane przez nią zakamarki, szczeliny i załamania płaszczyzn wciągają nas w grę, w której wyobraźnia stara się odkryć to, co niepokazane, a co znajduje się tuż za rogiem. Taka odpowiedź jest jednak zbyt prosta. W malarstwie Zawadzkiej fascynuje umiejętność rozgrywania tego samego tematu w tak różnorodny i nieoczywisty sposób. Oczywiście Ewa nie jedyna posiadła tę umiejętność. Byli artyści, którzy całe życie malowali jeden fikus, zawsze odnajdując w nim problem malarski i zawsze znajdując inne tego problemu rozwiązanie. Byli to jednak malarze wybitni, bo do takiego drążenia tematu konieczny jest hart ducha, samodyscyplina i pokora. To przyznanie się, że w poprzednich pracach nie wszystko zostało powiedziane, nie została znaleziona wyczerpująca odpowiedź. Na pewnym etapie dojrzałej twórczości artysta mający tę pokorę wie już, że nie zawsze chodzi o znajdowanie odpowiedzi, czasami wystarczy umiejętnie stawiać pytania.

Agnieszka Gniotek



Ewa Zawadzka (ur. 1950 r.) ukończyła Wydział Grafiki filii krakowskiej ASP w Katowicach. Obecnie jest profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Intermediów i Scenografii na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Laureatka licznych nagród m.in.: Grand Prix Międzynarodowego Triennale Grafiki, Fredrikstand, Norwegia (1993); Złotego Medalu Międzynarodowego Triennale Grafiki, Giza, Egipt (1986, 1994); Nagrody Regulaminowej Międzynarodowego Triennale Grafiki w Krakowie (2004). Finalistka konkursu Obraz Roku miesięcznika Art&Business i Europejskiego Konkursu Malarskiego Lexmark, Mediolan, Włochy.

Autorka wielu wystaw indywidualnych, m.in.: Signum temporis, Bałtycka Galeria Sztuki, Ustka (2009); Neuronalne przestrzenie, Miejska Galeria Sztuki, Częstochowa (2010); Neuronalne przestrzenie, Galeria BWA, Rzeszów (2011); Neuronalne przestrzenie, Galeria Pryzmat, Kraków (2011); Biuro Wystaw Artystycznych, Kielce (2011); Opowieści pejzażu, Centrum Kultury, Kalisz (2011); Neuronalne przestrzenie, Muzeum Ziemi Chełmskiej, Galeria 72, Chełm (2011); Obszary ciszy, Galeria Środowisk Twórczych, Bielskie Centrum Kultury, Bielsko-Biała (2011), Sufficit unum in tenebris, Galeria DAP, Warszawa (2015); Malarstwo 2003-2016, Galeria Neon, Wrocław (2016); Materia Ciszy, Galeria Bielska BWA, Bielsko-Biała (2016).

Brała udział w wielu wystawach zbiorowych grafiki i malarstwa w Polsce, Japonii, Hiszpanii, Niemczech, Portugalii, Szwecji, Norwegii i we Włoszech. Wielokrotnie pokazywała prace na Międzynarodowym Triennale Grafiki w Krakowie, Fredrikstand, Osace, Kochi, Gizie, Premio Biella we Włoszech, Impact Art w Kyoto oraz na targach sztuki w Kolonii, Frankfurcie, Los Angeles, Chicago, Sztokholmie i Tokio. Jej prace znajdują się w zbiorach: Muzeum Sztuki, Łódź; Muzeum Narodowe, Warszawa; Muzeum Narodowe, Kraków; Muzeum Górnośląskie, Bytom; Muzeum im. Leona Wyczółkowskiego, Bydgoszcz; Muzeum Lubelskie, Lublin; Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk; Museé d’Art Moderne du Nord, Lille; Graphische Sammlung Albertina, Wien; Museum of Contemporary Prints, Fredrikstand; Gotland Konst Museum, Visby; Kunsthalle, Nürnberg; Modern Art Center, Kyoto; Mayor of Habikino, Collection, Osaka; Collection University of Alberta, Edmonton; XYLON-Museum, Schwetzingen; Lilja Collection.

Ewa Zawadzka

  • profesor sztuk plastycznych
  • profesor
  • profesor sztuk plastycznych
  • profesor

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.